IGF-1 LR3: odczynnik z hodowli komórkowych, który trafił do badań nad mięśniami

Większość peptydów w tej ofercie trafiła do laboratoriów z farmakologii — jako kandydaci na leki. IGF-1 LR3 przeszedł drogę odwrotną. Zaprojektowano go jako narzędzie: dodatek do pożywek, dzięki któremu komórki w hodowli rosną przewidywalnie. Dopiero potem zainteresowały się nim laboratoria badające mięśnie.
Problem z naturalnym IGF-1
Insulinopodobny czynnik wzrostu 1 to białko z 70 aminokwasów, pośredniczące w dużej części efektów hormonu wzrostu. Wiąże własny receptor obecny na niemal każdej komórce i uruchamia dwie drogi: PI3K/Akt/mTOR, związaną z syntezą białek, oraz MAPK, związaną z podziałem komórek.
W organizmie IGF-1 prawie nigdy nie jest jednak wolny. Ponad 95 procent krąży związane z sześcioma białkami wiążącymi IGF — IGFBP — które decydują, ile i gdzie go trafi do receptora. Wolny IGF-1 żyje około dziesięciu minut. Dla fizjologii to precyzyjny system regulacji. Dla kogoś, kto chce dodać IGF-1 do hodowli komórkowej, to kłopot: komórki same wydzielają IGFBP i wyłapują to, co się im podało.
Dwie zmiany, jeden cel
IGF-1 LR3 rozwiązuje ten problem dwiema modyfikacjami. Kwas glutaminowy w pozycji 3 zastąpiono argininą — to „R3”. Na końcu N-końcowym dodano przedłużenie z trzynastu aminokwasów — to „Long”. Razem 83 aminokwasy.
Obie zmiany osłabiają wiązanie z IGFBP, przy zachowanej zdolności do aktywacji receptora. W hodowli komórkowej oznacza to większą skuteczność przy tej samej ilości, a w organizmie — okres półtrwania podawany w piśmiennictwie na 20–30 godzin. IGF-1 LR3 stał się przez to standardowym składnikiem pożywek bezsurowiczych, także w produkcji białek terapeutycznych w hodowlach komórek ssaków.
Co się bada
Mioblasty i komórki satelitarne. IGF-1 pobudza zarówno namnażanie mioblastów, jak i ich różnicowanie w dojrzałe włókna — dwa etapy, które normalnie wzajemnie się wykluczają. Komórki satelitarne, czyli komórki macierzyste mięśni, odpowiadają na sygnał IGF-1 podziałem.
Przerost w modelach zwierzęcych. Badania na zwierzętach opisują efekty anaboliczne LR3, w tym w stanach katabolicznych, gdzie organizm traci białko.
Metabolizm glukozy. IGF-1 działa insulinopodobnie i obniża glikemię — co samo w sobie jest przedmiotem badań i jednocześnie najważniejszym zastrzeżeniem.
Jak mocny jest materiał dowodowy?
Jako odczynnik — bardzo mocny i bezsporny. Jako cokolwiek innego — słaby. Kontrolowanych badań klinicznych samego LR3 u ludzi praktycznie nie ma. Najbliższym klinicznym odpowiednikiem jest mekasermina, rekombinowany IGF-1 dopuszczony w ciężkim pierwotnym niedoborze IGF-1, a jej dane wskazują hipoglikemię jako najlepiej udokumentowane działanie niepożądane tej sygnalizacji.
Szersze zastrzeżenie dotyczy samego receptora. Jest obecny niemal wszędzie, także w tkankach, których nikt nie chce pobudzać, a badania obserwacyjne wiążą wysokie stężenie IGF-1 z ryzykiem niektórych nowotworów. Związek z podziałem komórek, który czyni IGF-1 interesującym, tnie w obie strony. Wynik z hodowli komórkowej nie mówi więc nic o tym, co ta sama cząsteczka robi w całym organizmie.
IGF-1 i jego analogi figurują na liście substancji zabronionych WADA.
Gdzie LR3 plasuje się wśród substancji osi GH
Oś ma trzy piętra. Na górze są sekretagogi — ipamorelina i CJC-1295 — które proszą przysadkę o uwolnienie hormonu wzrostu. Piętro niżej jest sam hormon, somatropina, który skłania wątrobę do wytwarzania IGF-1. IGF-1 LR3 działa na samym dole, bezpośrednio na receptor — z pominięciem wszystkiego, co jest wyżej, łącznie z mechanizmami, które w organizmie hamują nadmiar.
Różnice między naturalnym IGF-1, wariantem MGF i LR3 omawiamy w tekście IGF-1, MGF i LR3: jeden gen, trzy różne cząsteczki.
Produkt: IGF-1 LR3 1 mg / 1 ml. Kategoria: Peptydy na trening. Podstawy naukowe: PubMed.


